Polska jest naprawdę dziwnym krajem jeśli chodzi o rynek prasy, zwłaszcza taki, jaki mnie interesuje, czyli tzw. lifestylowy. Jak wiadomo, jest on marny. Mieliśmy już kilka bankrutów po drodze (khe khem), a takiemu Exkluzivowi zajęło kilka lat, by przebić się do świadomości ludu, a i tak miewa jeszcze kłopoty z załatwieniem reklam. Ale po co bulić kasę na reklamowanie własnej marki w innych pismach, skoro można wydać swój magazyn? Custom publishing przychodzi nam z pomocą. Nie to, że pluję na własne gniazdko, ale dziś sobie to uświadomiłam. Robię magazyn dla Levisa, Lee też ma swój; Chimerę dostał Reporter, a wielkimi krokami do wydania własnej gazetki przymierza się Big Star (a kto ma wymyślić pomysł, no kto?). Oczywiście każda z tych marek pragnie być nowoczesna, dynamiczna, lifestylowa, piękna, kolorowa och i ach. Ale jak przychodzi co do czego, to kończy się na bardzo komercyjnych rozwiązaniach, którym daleko do bycia breakthrough. Whatever… wniosek jest taki, że jak tak dalej pójdzie, to wkrótce zamiast w weekend kierować się na prasówkę do Trafiku, będziemy musieli obskoczyć kilka sklepów z ciuchami…

Reklamy



    Skomentuj

    Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

    Logo WordPress.com

    Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

    Zdjęcie z Twittera

    Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

    Zdjęcie na Facebooku

    Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

    Zdjęcie na Google+

    Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

    Connecting to %s



%d blogerów lubi to: